Ostatnia niedziela sierpnia była dla mnie czasem startu w Wągrowcu. Zdecydowałam się, bo ktoś mocno zachwalał tę trasę… Jednak, jak się później okazało, została ona zmieniona ;-).
Przyjechałam odpowiednio wcześniej, odebrałam numer startowy i nagle usłyszałam od komentatora Wojciecha, że będę walczyła o podium w Open Kobiet.


Start odbył się o godzinie 11:00, było dość parno. Na dzień czy dwa przed zawodami myślałam, że pierwszy dystans biegowy jest krótszy. Doczytałam jednak, że do pokonania są najpierw dwa kółka, czyli ponad 5 kilometrów w terenie, lasami… Jak wiadomo, bieganie nie jest moją najmocniejszą stroną, zatem spora ilość osób szybko mi uciekła.

Gdy wsiadłam na rower, zaczęłam nadrabiać straty. Niestety wiązało się to czasem z blokowaniem na singlu przez tych, którzy nie chcieli ustąpić miejsca ;-). Po ponad 6 kilometrach wraz z grupą, zamiast skręcić w prawo, pojechaliśmy prosto i nagle natrafiliśmy na osoby jadące z naprzeciwka… Część chyba pojechała z nimi lub popędziła dalej prosto. Ja na chwilę się zatrzymałam, pytając, jaki dystans mają już za sobą. W parę osób postanowiliśmy zawrócić, ale strata była już spora. Szkoda, że na zakręcie nie było ani taśmy, ani żadnego wolontariusza.

Najpierw poczułam złość, jednak szybko mi przeszło – pomyślałam, że to nie są zawody wysokiej rangi, a sport amatorski, a nie PRO. Po drodze usłyszałam od pewnego Pana komplement, że mam mocną łydkę ;-). Dodał też: „ja kręcę, a Ty po prostu jedziesz”. Ogólnie, mimo tej sporej straty i nadrobionych kilometrów, uważam, że jechało mi się naprawdę dobrze ;-).

Po dwóch pętlach rowerowych czekało nas jeszcze jedno kółko biegowe… Na ostatnim kilometrze nie odpuściłam i minęłam jedną zawodniczkę, która skomentowała to krótkim „niepokonana”. Odpowiedziałam tylko, że i tak już sporo straciłam ;-).

Na metę wbiegłam jako druga kobieta w Open, zupełnie nie spodziewając się tak dobrego miejsca po przygodach na trasie.
Po zawodach przyszła pora na pogaduszki ze znajomymi twarzami, żarciki i dekoracja. Pogoda dopisała. To był naprawdę dobry dzień!

